Hej, jestem Tomasz.
Zapraszam was na mojego bloga – do opowieści o tym, jak wyglądały początki i co dziś dzieje się na mojej pasiece. O hobby, które zamieniło się w życie.
To pierwszy wpis, więc zaczynam od początku. Od momentu, w którym wszystko mogło się rozsypać.
Pszczelarstwo jako hobby?
Po rozwodzie miałem dwa wyjścia – albo się załamać, albo zacząć coś robić. Bez wielkich planów, bez strategii na życie. Po prostu wstać rano i znaleźć coś, co nie boli. I tak siedziałem w sadzie. Siedziałem i patrzyłem na murarki. Godzinami. Bez pośpiechu. Bez myślenia, co dalej. Aż w pewnym momencie dotarło do mnie, że właśnie to jest coś, co mógłbym pokochać.
I od tego wszystko się zaczęło.
Zapisałem się do szkoły, zacząłem jeździć, uczyć się, pytać, słuchać. Hobby pszczelarstwo pojawiło się w moim życiu zupełnie niepozornie, ale bardzo szybko przestało być tylko hobby. Dzięki pszczołom zobaczyłem rzeczy, których nigdy wcześniej bym nie zauważył – rytm natury, zależności, sens w powtarzalności. Nauczyłem się obserwować. I nauczyłem się cierpliwości.
Kiedy pasja zaczyna zmieniać życie
Pszczelarstwo wciąga. Naprawdę. To nie jest zajęcie „po godzinach”. To jest sposób myślenia. Zaczynasz od ciekawości, potem przychodzi zachwyt, a później miłość. Do ich niesamowitego życia, do pracy, która nie wybacza bylejakości, do świadomości, że od twoich decyzji zależy coś więcej niż tylko efekt końcowy.
Z czasem pasieka zaczęła się rozrastać. Chciałem wiedzieć więcej, robić wszystko lepiej. Chciałem, żeby mój miód był najlepszy, na jaki mnie stać. Więc jeździłem, szkoliłem się, poznawałem ludzi, słuchałem tych, którzy byli w tym świecie dużo dłużej ode mnie. Wchodziłem coraz głębiej – i ani przez chwilę nie miałem ochoty się cofnąć.
Miody jako efekt drogi, nie cel
Efekt? Miody. Coś absolutnie niesamowitego. Ale nie tylko one. Moje życie zmieniło się totalnie. Zyskało inny rytm, inne tempo, inny sens. Pszczoły poukładały mi w głowie więcej, niż mógłbym się spodziewać.
To jest blog o pszczelarstwie, ale też o zmianie. O tym, jak hobby pszczelarstwo potrafi zamienić się w pasję, a pasja – w sposób na życie. O drodze, która zaczęła się w sadzie, od patrzenia na murarki, i trwa do dziś.
Jeśli chcesz iść kawałek tej drogi ze mną – rozgość się. Tu będzie prawdziwie, bez lukru. Jak w pasiece.
Tomek